Królem światowych kin bez wątpienia ponownie został Tom Cruise. Choć „Mission: Impossible: Dead Reckoning – Part One” rozczarował nieco na rynku amerykańskim, bardzo dobrze poradził sobie w reszcie świata.
Przed premierą prognozowano pięciodniowe otwarcie na rynku amerykańskim na 90-100 mln $ (premiera odbyła się w środę). Już po dwóch dniach wiadome było, że film nie sprosta tym oczekiwaniom, ale ostatecznie wynik jest bardzo przyzwoity – 78,5 mln $ w pięć dni i 54,7 mln $ z samego weekendu piątek-niedziela. To drugi najlepszy pięciodniowy wynik serii po części drugiej, która zarobiła 78,8 mln $.
Tymczasem globalnie udało się zebrać w pięć dni 235 mln $. To wynik bardzo dobry i jeśli film będzie notował niskie spadki tak jak poprzednie części, może ostatecznie wypracować ok. 700 mln $. Sporą konkurencją będzie trzęsienie ziemi w postaci Barbie i Oppenheimera, które już w najbliższy weekend. Jeśli „Mission: Impossible” to przetrwa, powinno być dobrze.
Dwa filmy Disneya przekroczyły w ten weekend pułap 300 mln $ w globalnym box office. „Między nami żywiołami” zarobił do tej pory 311,7 mln $, pokazując, że marka Pixara ma jeszcze moc w box office. Po kiepskim otwarciu animacja notuje bardzo niskie spadki (na wielu rynkach nawet wzrosty) i wygląda na to, że 400 mln $ to pewniak, a może i więcej. Mówi się, że aby film wyszedł na zero z samej dystrybucji kinowej, musi zarobić ok. 500 mln $. Jeśli się to uda, będzie można mówić o jednym z największych zaskoczeń tego lata.
„Między nami żywiołami” radzi sobie równie dobrze na rynku amerykańskim. W ten weekend zarobił 8,7 mln $ po spadku o 13%, a łącznie od premiery 125,3 mln $. Przekroczenie pułapu 150 mln $ wydaje się na ten moment pewne. Oczywiście to wciąż jak na Pixara wynik mocno średni, ale biorąc pod uwagę niskie otwarcie, to naprawdę pozytywne zaskoczenie.
Top 5 najlepiej zarabiających premier 2023 roku w amerykańskim box office:
Natomiast „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia” wyrasta na jedną z największych klap Disneya w ostatnich latach. Kosztująca 300 mln $ produkcja zarobiła do tej pory w globalnym box office 302 mln $ i praktycznie nie ma szans na przekroczeniu pułapu 400 mln $. Cóż za spektakularna wpadka.
W amerykańskim box office furorę robi za to „Sound of Freedom”, który pojawił się znikąd i rozbija bank. W drugi weekend wyświetlania na konto produkcji wpłynęło 27 mln $, co oznacza wzrost (!) o 37% względem poprzedniego weekendu. Łącznie na tym rynku 85,5 mln $. Jeśli nic się nie zmieni i „Sound of Freedom” wciąż będzie świetnie zarabiać, ma szansę na wynik na rynku amerykańskim powyżej 150 mln $! Bardzo możliwe, że ostatecznie zarobi więcej od wielkich letnich blockbusterów takich jaki „Flash”, „Transformers: Przebudzenie bestii” czy „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia”.
W Chinach wciąż znakomicie sprzedaje się „Never Say Never”, zarabiając kolejne 49 mln $ (spadek o zaledwie 16%). Łącznie produkcja zarobiła na tym rynku już 223 mln $. Inny chiński hit – „Lost in the Stars” – zarobił jeszcze 17 mln $, a już za chwilę przekroczy pułap 500 mln $.
Poniżej najlepsza dziesiątka weekendu 14-16 lipca w amerykańskich kinach:
| # | tytuł | kwota / weekend |
+-% | łączna kwota | tydz. |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Mission: Impossible – Dead Reckoning Part One | 54,7 mln $ | nowość | 78,5 mln $ | 1 |
| 2 | Sound of Freedom | 27 mln $ | +37% | 85,5 mln $ | 2 |
| 3 | Naznaczony: Czerwone drzwi | 13 mln $ | -61% | 58,1 mln $ | 2 |
| 4 | Indiana Jones i artefakt przeznaczenia | 12 mln $ | -56% | 145,4 mln $ | 3 |
| 5 | Między nami żywiołami | 8,7 mln $ | -13% | 125,3 mln $ | 5 |
| 6 | Spider-Man: Poprzez multiwersum | 6,05 mln $ | -25% | 368,8 mln $ | 7 |
| 7 | Transformers: Przebudzenie bestii | 3,4 mln $ | -33% | 152,8 mln $ | 6 |
| 8 | Bez urazy | 3,3 mln $ | -38% | 46,6 mln $ | 4 |
| 9 | Joy Ride | 2,6 mln $ | -55% | 10,6 mln $ | 2 |
| 10 | Mała syrenka | 2,35 mln $ | -36% | 293,9 mln $ | 8 |
Źródło zdj. głównego: Paramount / Źródło danych: deadline.com, thenumbers.com









