Kina na całym świecie podbija właśnie „Spider-Man: Poprzez multiwersum”. Miejmy więc nadzieję, że UIP pochwali się wynikiem weekendu otwarcia w polskich kinach (jeśli nie, pozostaną nam tylko szacunki). Dziś jednak skupimy się na historii Spider-Mana w polskim box office. A żeby to zrobić, musimy się cofnąć aż do 2002 roku, kiedy to na ekrany trafił kultowy „Spider-Man”, w którego wcielił się Tobey Maguire.
Początkowa historia Pajączka w polskim box office nie jest specjalnie imponująca. „Spider-Man” trafił do polskich kin 21 czerwca 2002 roku, przyciągając w weekend otwarcia 80 651 widzów. Zajął pierwsze miejsce w rankingu i utrzymał je przez jeszcze jeden weekend – w drugi weekend wyświetlania na film wybrało się 47 009 widzów, a jego ogólny wynik zbliżał się do 200 tys. widzów. Finalny rezultat pierwszej części to 408 tys. widzów. Można by rzec, że jak na tamten okres, kiedy filmy o superbohaterach nie były u nas tak popularne, jest to niezły wynik.

Druga część trafiła do kin dwa lata później – 20 sierpnia 2004 roku. Weekend otwarcia okazał się być jednak słabszy od poprzednia – 72 848 widzów. W drugi weekend wyświetlania na produkcję wybrało się 38 676 widzów, po raz drugi i ostatni zajmując pierwsze miejsce w weekendowym rankingu. Finalny wynik „Spider-Mana 2” jest znacznie słabszy od pierwszej części – do kin wybrało się zaledwie 266 tys. widzów.
Na trójkę trzeba było poczekać niemal trzy lata – widowisko trafiło do kin 4 maja 2007 roku. W weekend otwarcia do kin wybrało się 92 381 widzów, a więc był to najwyższy wynik z całej trylogii. „Spider-Man 3” zajmował pierwsze miejsce w weekendowym zestawieniu przez trzy weekendy – w drugi weekend wyświetlania na film wybrało się 45 927 widzów, a w trzeci 22 585 widzów. Następnie musiał oddać pierwsze miejsce znacznie bardziej popularnej w Polsce serii – trzeciej części „Piratów z Karaibów”, którzy przyciągnęli w weekend otwarcia 228 757 widzów, czyli niemal tyle, ile „Spider-Mana 3” obejrzało finalnie w polskich kinach (278 tys. widzów).

Na kolejną odsłonę przygód Pajączka trzeba było poczekać aż pięć lat. „Niesamowity Spider-Man”, w którego wcielił się tym razem Andrew Garfield, w żaden sposób nie nawiązywał do poprzednich trzech części, a historia znów skupiła się na genezie superbohatera. Przez te dziesięć lat od premiery pierwszej części, popularność Spider-Mana w polskich kinach nie zwiększyła się. Na „Niesamowitego Spider-Mana” wybrało się w weekend otwarcia 37 637 widzów, jednak premiera widowiska odbyła się przed weekendem, więc łącznie po pierwszym weekendzie było 74 383 widzów. Wynik bardzo podobny do poprzednich trzech części. Film niestety napotkał sporą konkurencję w postaci czwartej odsłony „Epoki lodowcowej”, którą w weekend otwarcia obejrzało aż 239 587 widzów, więc wystartował z pozycji numer dwa. W drugi weekend wyświetlania spadł na pozycję numer trzy, przyciągając 34 227 widzów. Ostateczny rezultat „Niesamowitego Spider-Mana” w polskich kinach to 235 tys. widzów.
Niespełna dwa lata później – 25 kwietnia 2014 roku – do kin trafił „Niesamowity Spider-Man 2”. W przeciwieństwie do pierwszej części, która zebrała całkiem niezłe opinie widzów, na tę część spadła spora krytyka. W weekend otwarcia w Polsce na film wybrało się 68 628 widzów, co wystarczyło jednak do zajęcia pierwszego miejsca w weekendowym zestawieniu. Prowadzenie zdołał utrzymać również weekend później, przyciągając do kin 52 393 widzów. Ostateczny wynik filmu to 228 tys. widzów, co jest najsłabszym wynikiem ze wszystkich filmów o tym superbohaterze.

„Niesamowity Spider-Man 2” rozczarował też na świecie, co spowodowało, że Sony porzuciło swoje wielkie plany na zbudowanie uniwersum wokół tej wersji postaci i postanowiło po raz kolejny zresetować serię. Tym razem Spider-Man dołączył do odnoszącego niezwykłe sukcesy MCU. Okazało się to strzałem w dziesiątkę.
„Spider-Man: Homecoming” z Tomem Hollandem w roli głównej trafił do kin 14 lipca 2017 roku. Na film w premierowy weekend wybrało się 120 917 widzów, co było wtedy najwyższym wynikiem dla filmu o Spider-Manie. Choć prowadzenie w weekendowym zestawieniu oddał już tydzień później na rzecz „Dunkierki”, to ostateczny wynik „Homecoming” okazał się być dla Spider-Mana rekordowy – 493 tys. widzów.
Pod koniec 2018 roku do kin trafił natomiast „Spider-Man: Uniwersum”, animowany film skupiający się na postaci Milesa Moralesa, którego kontynuację właśnie możemy oglądać w kinach. Film zebrał znakomite recenzje widzów i krytyków i wygrał Oscara w kategorii „najlepszy film animowany”. Jego weekend otwarcia w Polsce też jest całkiem imponujący – 162 136 widzów, aczkolwiek w tym przypadku do tego wyniku dodano pokazy przed weekendem, więc faktyczny wynik z samego weekendu mógł wynieść 110-120 tys. widzów. Po takim weekendzie otwarcia finalny wynik animacji wydaje się jednak rozczarowaniem – 358 tys. widzów.

Prawdziwy przełom przyszedł wraz z drugą częścią serii z Tomem Hollandem, która trafiła do kin 5 lipca 2019 roku. „Spider-Man: Daleko od domu” wyszedł zaledwie dwa miesiące po bijącym wszelkie rekordy „Avengers: Koniec gry”, co z pewnością podbiło tylko jego popularność. W weekend otwarcia na film wybrało się aż 247 805 widzów, a więc w zaledwie jeden weekend pobił finalne wyniki obu „Niesamowitych Spider-Manów”. Ostatecznie widowisko MCU obejrzało w polskich kinach aż 850 tys. widzów
To prowadzi nas do „Spider-Mana: Bez drogi do domu”, który trafił do kin 17 grudnia 2021 roku. Od końcówki 2019 roku UIP – dystrybutor wszystkich filmów o Spider-Manie – przestał raportować wyniki swoich filmów, jedynie okazjonalnie chwaląc się w mediach społecznościowych, gdy ich filmy odnosiły sukcesy. A w przypadku „Bez drogi do domu” było się czym chwalić – film w weekend otwarcia przyciągnął 450 tys. widzów, a warto dodać, że był to sam środek pandemii. Ostatecznie do polskich kin wybrało się ok. 1,9 miliona widzów, co jest najlepszym wynikiem ze wszystkich filmów MCU, lepszym nawet od „Avengers: Koniec gry”, których finalnie obejrzało 1,88 miliona widzów.
Jaki wynik osiągnie „Poprzez multiwersum”? Wydaje się, że bez problemu padnie pułap 200 tys. widzów, skoro jedynka, wtedy jeszcze mało popularna, zdołała przyciągnąć 162 tys. widzów. Mój piątkowy seans o 16:40 był wykupiony niemal w całości.
Źródło zdj. głównego: Sony / Źródło danych: sfp.org.pl, filmweb.pl, źródła własne











