Uwaga na spojlery. „Super Mario Bros. Film” to przede wszystkim wizualna, kolorowa uczta. Historia nie jest szczególnie porywająca, co czyni niestety ten film tylko niezłym. Zdecydowanie produkcja skierowana do młodszego widza, ale nie da się ukryć, że w tym aspekcie spełnia się znakomicie.
Mario i Luigi to bracia hydraulicy, którzy w końcu postanawiają założyć wspólną firmę. Pewnego dnia, w wyniku poważnej awarii hydraulicznej, zostają wciągnięci do fantastycznej krainy, która składa się z kilku królestw. Niestety, Mario i Luigi zostają rozdzieleni. Mario trafia do królestwa zamieszkałego przez gadające grzyby, Luigi zaś do królestwa, którym rządzi Bowser, czarny charakter, chcący podbić wszystkie inne królestwa.

Najwięcej frajdy przy oglądaniu „Mario” ma się przede wszystkim przez nawiązania do kultowej gry, które wykorzystano z pomysłem i świetnie wkomponowują się w fabułę. Przez cały film przewijają się złote gwiazdy, muchomory, po których – w zależności od koloru – rośnie się lub maleje i inne znane motywy z gier. Jednocześnie jest to wszystko pokazane w taki sposób, że nawet jeśli nie grało się w grę, można bez problemu załapać o co w tym wszystkim chodzi.
Nie da się ukryć, że „Super Mario Bros. Film” to głównie uczta wizualna. Królestwa mieniące się jaskrawymi kolorami, tęczowe autostrady, pałac księżniczki Peach czy siedziba Bowsera robią świetne wrażenie. Pod tym względem film spisuje się na medal, bo wygląda to naprawdę świetnie i cieszy oko. A przy okazji odrywa nieco uwagi widza od bardzo prostej i średniej fabuły.

Wspomniana fabuła jest najsłabszym aspektem całego filmu. Mimo zaledwie półtoragodzinnego metrażu, pod koniec film zaczyna nieco nużyć. Bohaterowie wykreowani są jednak ciekawie i dają się lubić. Również Bowser jest fajnym złoczyńcą. Jego chęć podbicia świata, a jednocześnie przypodobania się księżniczce Peach to jeden z najmocniejszych elementów całego filmu.
Ostatecznie stwierdzam, że był to naprawdę przyjemny seans. Nic odkrywczego, ot fajnie zrealizowana animacja, którą na pewno warto zobaczyć na dużym ekranie, by w pełni doświadczyć wykreowanego świata. „Super Mario Bros. Film” to niezła animacja, oszałamiająca wizualnie, ale trochę kulejąca pod względem fabularnym. Jestem przekonany, że najmłodsi widzowie będą bawili się na niej znakomicie, a o to przecież chodzi, prawda?
Ocena: 6/10
Źródło zdj. głównego: Universal









