„Avatar: Ogień i popiół” obejrzało w polskich kinach już ponad dwa miliony widzów. To czwarta premiera ubiegłego roku, której udało się przekroczyć ten pułap. Wcześniej dokonały tego „Minecraft: Film”, „Dom dobry” oraz „Zwierzogród 2”.
„Avatar: Ogień i popiół” to bez wątpienia duży sukces w polskich kinach. Mimo tego finalny wynik, który teraz prognozuje się na około 2,4 mln widzów, będzie zdecydowanie słabszy od poprzednich części. Dla przypomnienia – pierwsza część „Avatara” przyciągnęła 3,92 mln widzów (3,68 mln bez wznowień), co jest najwyższym wynikiem dla zagranicznego filmu. Druga część przyciągnęła natomiast 3,65 mln widzów – trzeci najwyższy wynik dla zagranicznego filmu.
Trzecia część serii radzi sobie słabiej również w ujęciu globalnym. „Ogień i popiół” zarobił do tej pory 1,38 miliarda dolarów (wciąż fenomenalny wynik) i prognozuje się teraz finał na około 1,5 miliarda dolarów. Pierwsza część zarobiła 2,92 miliarda dolarów, a druga 2,33 miliarda dolarów, więc spadek jest znaczący.
O czym opowiada „Avatar: Ogień i popiół”?
James Cameron ponownie zabiera nas na Pandorę w nową, porywającą przygodę, podczas której spotkamy byłego żołnierza, a obecnie przywódcę Na’vi, Jake’a Sully’ego (Sam Worthington), wojowniczkę Na’vi Neytiri (Zoe Saldaña) oraz pozostałych członków rodziny Sullych. Tym razem na drodze bohaterów stanie nie tylko Pułkownik Miles Quaritch, ale również Varang, niebezpieczna przywódczyni klanu ognia.
Źródło zdj. głównego: Disney











