Alternatywy Pięć #1: Co obejrzeć po „Gwiezdnych wojnach”

30/06/2022

Obejrzałeś już wszystkie „Gwiezdne wojny” i masz ochotę na więcej gwiezdnych historii? Oto pięć alternatyw, które mogą Ci umilić czas w oczekiwaniu na kolejną część!

Seria „Star Trek”

Obok „Gwiezdnych wojen” największa klasyka przygodowego kina sci-fi. Jeśli jesteś zaznajomiony z Sagą Skywalkerów, zapewne znasz i „Star Treka”, ale jeśli nie – polecam sprawdzić. Na koncie serii jest kilka naprawdę udanych filmów, innych trochę mniej, ale to wciąż super rozrywka, więc warto się zapoznać z kapitanem Kirkiem i załogą jego kosmicznego statku. Niektóre części znajdziecie na HBO Max i Netflix, a na Amazon Prime Video dostępne są dwa seriale.

„Diuna” (2021)

Ekranizacja genialnej książki Franka Herberta. W mojej opinii znakomita produkcja, jeden z najlepszych filmów sci-fi ostatnich lat. Dużo motywów, które zainspirowały „Gwiezdne wojny”, ale podane w zupełnie innym, poważniejszym tonie. Po seansie będziecie otrzepywać ubrania z piasku, gwarantuję! Zarówno nową wersję (o której wyżej mowa), jak i starą z lat osiemdziesiątych dorwiecie na HBO Max.

zdj. Warner Bros.

Seria „Strażnicy Galaktyki”

Propozycja od Marvela. Rzecz jasna, najlepiej obejrzeć całe MCU (kilka ich filmów również dzieje się w kosmosie), ale „Strażnicy Galaktyki” funkcjonują również jako samodzielne filmy. Dwie części z super historią, dobrym humorem i ciekawym, rozbudowanym światem. A trójka w kinach już za niecały rok. „Strażników Galaktyki”, jak inne filmy MCU, znajdziecie rzecz jasna na Disney+.

„John Carter”

Dobry film, który uważam, że nie zasługiwał na taką krytykę i klapę w box office. Z książki, na podstawie której powstał „John Carter”, również zapożyczało wiele klasyków kina sci-fi, więc jego seans może wydawać się nieco wtórny, ale niech Was to nie zniechęca, ponieważ naprawdę warto zapoznać się z tym filmem. No i jest pewien marsjański piesek, który skradnie Wasze serca! Film dostępny na Disney+.

zdj. Disney / 20th Century Fox

„Avatar”

Najlepiej zarabiający film w historii kina, który już za moment doczeka się kolejnej części (po trzynastu latach czekania!). Przez lata wokół „Avatara” narosła otoczka, że to film przereklamowany – ja się z tym zupełnie nie zgadzam. I jestem przekonany, że gdy do kin zawita druga część, świat znów oszaleje na punkcie niebieskich kosmitów! Planetę Pandora możecie zwiedzić na Disney+, a jeśli ktoś chciałby nadrobić jedynkę w kinach, to trafi ona na duże ekrany 23 września.

TAGI:

NEWSY FILMOWE

Alternatywy Pięć #1: Co obejrzeć po „Gwiezdnych wojnach”

30/06/2022

Obejrzałeś już wszystkie „Gwiezdne wojny” i masz ochotę na więcej gwiezdnych historii? Oto pięć alternatyw, które mogą Ci umilić czas w oczekiwaniu na kolejną część!

Seria „Star Trek”

Obok „Gwiezdnych wojen” największa klasyka przygodowego kina sci-fi. Jeśli jesteś zaznajomiony z Sagą Skywalkerów, zapewne znasz i „Star Treka”, ale jeśli nie – polecam sprawdzić. Na koncie serii jest kilka naprawdę udanych filmów, innych trochę mniej, ale to wciąż super rozrywka, więc warto się zapoznać z kapitanem Kirkiem i załogą jego kosmicznego statku. Niektóre części znajdziecie na HBO Max i Netflix, a na Amazon Prime Video dostępne są dwa seriale.

„Diuna” (2021)

Ekranizacja genialnej książki Franka Herberta. W mojej opinii znakomita produkcja, jeden z najlepszych filmów sci-fi ostatnich lat. Dużo motywów, które zainspirowały „Gwiezdne wojny”, ale podane w zupełnie innym, poważniejszym tonie. Po seansie będziecie otrzepywać ubrania z piasku, gwarantuję! Zarówno nową wersję (o której wyżej mowa), jak i starą z lat osiemdziesiątych dorwiecie na HBO Max.

zdj. Warner Bros.

Seria „Strażnicy Galaktyki”

Propozycja od Marvela. Rzecz jasna, najlepiej obejrzeć całe MCU (kilka ich filmów również dzieje się w kosmosie), ale „Strażnicy Galaktyki” funkcjonują również jako samodzielne filmy. Dwie części z super historią, dobrym humorem i ciekawym, rozbudowanym światem. A trójka w kinach już za niecały rok. „Strażników Galaktyki”, jak inne filmy MCU, znajdziecie rzecz jasna na Disney+.

„John Carter”

Dobry film, który uważam, że nie zasługiwał na taką krytykę i klapę w box office. Z książki, na podstawie której powstał „John Carter”, również zapożyczało wiele klasyków kina sci-fi, więc jego seans może wydawać się nieco wtórny, ale niech Was to nie zniechęca, ponieważ naprawdę warto zapoznać się z tym filmem. No i jest pewien marsjański piesek, który skradnie Wasze serca! Film dostępny na Disney+.

zdj. Disney / 20th Century Fox

„Avatar”

Najlepiej zarabiający film w historii kina, który już za moment doczeka się kolejnej części (po trzynastu latach czekania!). Przez lata wokół „Avatara” narosła otoczka, że to film przereklamowany – ja się z tym zupełnie nie zgadzam. I jestem przekonany, że gdy do kin zawita druga część, świat znów oszaleje na punkcie niebieskich kosmitów! Planetę Pandora możecie zwiedzić na Disney+, a jeśli ktoś chciałby nadrobić jedynkę w kinach, to trafi ona na duże ekrany 23 września.

TAGI:

NAJNOWSZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *